Kampania w SDK

All Posts
<
1 2 3 ... 54 55 56 ... 73 74 75
>
Forum IndexWydarzenia [Mordheim]

#811: Kampania w SDK Author: Kapitan_Hak Post Posted: Pn May 14, 2012 03:24 PM
    ----
Chociaż mniej więcej wiem, kto zapowiadał swój udział w rozpoczynającej się kampanii, zapytam dla pewności i porządku, kto się jutro wybiera do SDKu?

Od nas będzie trójka: ja, Natalia i Krzysiek (mój brat).

#812: Kampania w SDK Author: M.T. , Location: Brwinów Post Posted: Pn May 14, 2012 04:34 PM
    ----
Będę Twisted Evil

#813: Re: Kampania w SDK Author: nahar , Location: Targówek Post Posted: Pn May 14, 2012 05:18 PM
    ----
A ja nie.

Już wyjaśniam. Miałem być. Banda opisana, nowa karta, przejrzane figurki, dziś miałem pomalować puklerz dla kapitana, zasady kampanii przeczytane ogólne nakręcenie na grę = max.

Ale dziś się okazało, że na 95% nie będę mógł (tzw wysoka konieczność).
Cień szansy jest.

#814: Kampania w SDK Author: Telchar , Location: Wawa Post Posted: Pn May 14, 2012 05:56 PM
    ----
Jak by ktoś miał na jutro na pożyczenie jednorazowe figurkę elfa rangera i kupca to byłbym zobowiązany Smile

#815: Kampania w SDK Author: Panda Post Posted: Pn May 14, 2012 07:30 PM
    ----
Ja niestety będę mógł się pojawiać systematycznie dopiero od przyszłego tygodnia. Mam ciężki okres w pracy i wyrabiam nadgodziny. Życie.

#816: Re: Kampania w SDK Author: Dwalthrim , Location: Grodzisk. Maz Post Posted: Pn May 14, 2012 07:54 PM
    ----
a ja kończe remont pokoju wiec tez jutro odpadam, chyba ze sie uwinę po pracy z malowaniem to moze wpadnę.

#817: Re: Kampania w SDK Author: mecenasik , Location: Warszawa Post Posted: Wt May 15, 2012 06:36 AM
    ----
figsy przyjechały ze mną do pracy więc tylko kataklizm może mnie powstrzymać przed wizytą Wink

rany..z dwa lata nie grałem w Mordkę i wczoraj na szybko sobie zasady przypominałem Wink

#818: Re: Kampania w SDK Author: Leszczu , Location: Warszawa Post Posted: Wt May 15, 2012 07:41 AM
    ----
Ja zgodnie z zapowiedzią będę Smile

#819: Kampania w SDK Author: Vercy , Location: Warshau Post Posted: Wt May 15, 2012 11:03 AM
    ----
Ja też jestem. Wezmę coś na effla!

#820: Re: Kampania w SDK Author: nahar , Location: Targówek Post Posted: Wt May 15, 2012 01:32 PM
    ----
Jednak będę.

#821: Kampania w SDK Author: Skavenblight , Location: Warszawa Post Posted: Wt May 15, 2012 11:03 PM
    ----
Tomek już regeneruje siły, a ja jeszcze napiszę kilka słów o dzisiejszych walkach Smile Stawiła się rekordowa chyba liczba osób, bo aż 9 - mieliśmy więc granie na 4 stołach. Prawie jak turniej!

Bardzo fajnie dziś było, choć syndrom pierwszego routa nadal mnie nie opuszcza Razz Jutro (a właściwie już dziś) napiszę jakiś klimatyczny raport z punktu widzenia nielicznych Ostlandczyków. Było sporo niespodzianek, chyba na każdym stole Smile Coś, co wydawało się mocne, znikało nagle ze stołu, a słabeusze okazywali się mocarni. U nas graliśmy we 3 z Krzychem i Telcharem. Beastmeny miały rekordowego pecha - psa zdjął wprawdzie Reiklandczyk, ale już bestigor (?) zabił się skacząc z niewielkiej wysokości, a minotaur zszedł od 1 z Oka Boga... Ostland miał więcej szczęścia, może dlatego, że przeciwnicy nie wiedzieć czemu bali się dwóch ogrów (z kapłanem na plecach, któremu wylosowało się lecznicze piwko Wink ). Niemniej i Ostland uciekł szybko po stracie dzielnego garłacznika Reinharda oraz bohatera Bernharda. Obaj przeżyli, zaś Bernhard nienawidzi teraz niejakiego Eisenauge z Reiklandu, więc i w tej kampanii będziemy mieli pogoń za epicką walką z hate'm Wink

U Tomka i M.T. nastało wielkie zwycięstwo klimatu nad PG i 6 krasnoludów pokonało 15 sisterek Very Happy Szkoda tylko, że noble wyszedł z tego z gołym zadem, bo mu siostrzyczki ukradły gromril (może wcisną w niego Tłustą Bertę).

Z mapą było trochę zabawy, musimy opracować lepszy sposób na rozmieszczanie znaczników niż kładzenie tam papierowych świstków Razz Bo gdyby ktoś kichnął, to byłoby kiepsko. Mamy jednak udokumentowany obecny stan rzeczy na fotach, więc na przyszły tydzień możemy już kombinować z lepszym rozwiązaniem. Beastmenów też mam nadzieję się pozbędziemy, bo Krzysiek od jutra ma zamiar składać orków Smile

#822: Kampania w SDK Author: Panda Post Posted: Śr May 16, 2012 04:58 AM
    ----
Może pinezki?
Jakby co w robocie mam możliwość drukowania plastykowych znaczników.
Składką, drukiem i laminacją mogę się zająć.

#823: Re: Kampania w SDK Author: mecenasik , Location: Warszawa Post Posted: Śr May 16, 2012 06:24 AM
    ----
dzięki za wczorajsze spotkanie - spotkanie się z tak liczną ekipą rekompensuje totalne przemoczenie w drodze do domu Wink

nahar>dzięki za grę. Twój pluton egzekucyjny będzie mi się śnił po nocach..ale kraśki biły się dzielnie i jak nigdy (i nawet udało im się skutecznie szarżować Wink ). pojedynek HSów był ciekawym doświadczeniem Wink

akcja wieczoru - efekt krawata Wink

pzdr

#824: Kampania w SDK Author: Telchar , Location: Wawa Post Posted: Śr May 16, 2012 08:57 AM
    ----
Świetnie się wczoraj grało.

Mi przypadła jedyna potyczka 3 osobowa z Ostlandczykami Natalii i zwierzoludźmi Krzyśka.

Oczywiście obydwie bandy zamiast bić się ze sobą od razu ruszyły na mnie. Na szczęście Natalia przeszukiwała domki w poszukiwaniu skarbu więc nie dotarli do mnie jednocześnie.

Zwierzoludzie sami pomogli się zroutować. Po śmierci jednego pieska zszedł w wyniku nieumiejętnego zeskakiwania z dice towera Bestigor, a potem minotaur nie wytrzymał jedynki na Oku Boga. Na szczęscie zwierzaki mają Ld7...

Zaraz po ucieczce zwierzoludzi dobiegły 2 ogry i reszta ekipy Ostlandczyków. Na szczęście strzał z garłacza niewiele mi zrobił (z resztą sam strzelec zszedł chwilę później od bełcika w oko) i jakoś udało dotrwać sie w nienaruszonym stanie osobowym na przyjęcie szarży. W końcu doszło do nieuniknionego czyli klepaniny z ogrami - udało mi się zdjęć kilka woundów i zszedł mi champion. Do finału walki (może) na szczęście nie doszło gdyż Natalia nie zdała pierwszego routa.

Sporo szczęścia ale i dobre ustawienie się pozwoliło mi przetrwać jakoś tę bitwę bez strat. Champion stwierdził że co go nie zabije to go wzmocni i jest teraz odporny na strach. Do tego w ruinach znalazłem trzy długie łuki.

SiJuNextŁik

mecenasik wrote:

akcja wieczoru - efekt krawata Wink

To było niezłe Very Happy

#825: Kampania w SDK Author: Kapitan_Hak Post Posted: Śr May 16, 2012 08:53 PM
    ----
Wczorajsze spotkanie było ze wszech miar udanym rozpoczęciem nowej kampanii Smile ...

Przede wszystkim frekwencja dopisała jak nigdy - mało brakowało, a dociągnęlibyśmy do liczebności turniejowej (jak przyjdą jeszcze np. Panda i Stasiek, których wczoraj nie było, a z kolei wczoraj obecni będą się zjawiać, to jest to całkiem realne Smile ). Bardzo miło było zobaczyć dawno niewidziane osoby. Pozostaje trzymać kciuki, by również i w dalszej części kampanii taki stan rzeczy się utrzymywał.

Wbrew moim obawom - po zeszłotygodniowym zabraniu dwóch kartonów makiet na przechowanie w piwnicy - z zastawieniem 5 stołów problemu nie było. Miło mnie to zaskoczyło, tym bardziej, że to jeszcze nie był szczyt klubowych możliwości makietowych.

Zgodnie z moimi przypuszczeniami początek kampanii z mapą przebiegł nieco (t)opornie. Bez wątpienia zasady te wymagają jeszcze dopracowania, nie mówiąc o tym, że tego typu kampanie najlepiej prowadzić z pomocą Internetu i indywidualnym umawianiem się na grę, tak jak to opisałem w pliku z zasadami.

Na koniec jeszcze dwa słowa o bitwie, którą rozegrałem z M.T. Z mojej strony 6 krasnoludów, w tym jeden niziołek - prawie wszyscy opancerzeni w gromrile, ciężkie, lekkie zbroje i tarcze, a z drugiej 15 prawie gołych Wink sióstr. Scenariusz improwizowany pt. "krasnoludy bronią domu w biednej dzielnicy", przedstawiający dzieje mojej bandy oblężonej w centralnie położonej kamienicy. Spodziewałem się masakry moich brodaczy przez ponad dwukrotnie liczniejsze siły przeciwnika, ale jakimś cudem stało się odwrotnie. Krasnoludy z T5, save'ami na 2 czy 3+ potrafiły bronić się przez wiele rund, nawet będąc w walce z dwiema siostrami na raz. Powoli, acz systematycznie eliminowały kolejne siostry, które niestety nie pozostały dłużne. Pod koniec gry na stole pozostały mi dwa modele, elegancko otoczone przez siostry,a Michałowi chyba ok. połowy bandy i zaczął się wyścig z czasem i Leadershipem, kto pierwszy nie zda routa i czy do tego czasu M.T. mnie nie wybije do nogi.

Ostatecznie jednak błogosławieństwo Grimnira dopomogło mojej brodatej ekipie Smile . Satysfakcja ze zwycięstwa duża, sytuacja pobitewna nieco gorsza, bo than ograbiony (pistolet, gromril, hełm, krasnoludzki topór Sad ), a i thunderer padł na amen. A że walczyliśmy na zasadzie "Wypadu", to i terytorium żadne niezdobyte. Jednym słowem pyrrusowe zwycięstwo, ale bez dwóch zdań: pamiętne Smile !



Forum IndexWydarzenia [Mordheim]
<
1 2 3 ... 54 55 56 ... 73 74 75
>
Page 55 of 75