Makiety do Mordheim by Dębowa Tarcza

All Posts
<
1 2 3 4 5 6 7 8 9
>
Forum IndexGaleria - Makiety

#46: Barykady do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Telchar , Location: Wawa Post Posted: Pn lut 12, 2012 05:13 PM
    ----
Nie spieram się, posypki dodają życia makietom - główny powód dla którego ich nie użyłem to dlatego, że nie mam Smile Ale widziałem w szefie w SDK chyba ze 3 pudła więc sobie "pożyczę" trochę.

#47: Barykady do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Dulix , Location: Rzeszów Post Posted: Pn lut 12, 2012 10:06 PM
    ----
Powiedzcie mi proszę z czego robicie te ściany? Smile Czy to styrodur?

#48: Re: Barykady do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Dwalthrim , Location: Grodzisk. Maz Post Posted: Pn lut 12, 2012 10:20 PM
    ----
dokładnosciowo, ze styroduru sa zarówno murki, ściany oraz mur.

Swoja drogą dobry tiuning Telchar. Czaszka!

Jak byś przyniósł w przyszłości grube kawałki styroduru, o których kiedyś tam wspominałeś to mozna by sie pokusić o jakaś dalszą sekwencję murów z brama, wieżami/basztami, garnizonem do scenariusza itp. bajerami Mysli

#49: Barykady do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Kapitan_Hak Post Posted: Pn lut 12, 2012 11:28 PM
    ----
Zaprezentuję dzisiaj wreszcie ostatnie dwie z serii dwudziestu mordheimowych barykad, które przez ostatnich parę tygodni w ramach "czynu społecznego" odnawiałem do Staromiejskiego Domu Kultury. Wszystkie makiety trafiły już na miejsce i służą nam dobrze podczas klubowych rozgrywek. Oczywiście jest to zakończenie jedynie tej serii; w zanadrzu mam jeszcze trochę terenów, które czekają na odnowienie i podobnie jak "przeszkadzajki" prędzej czy później do klubu trafią ;). Tymczasem jednak zapraszam do obejrzenia ostatnich dwóch z serii właśnie ukończonej.

Ostatnimi dwoma elementami terenu są mianowicie: najzwyklejsza barykada (urozmaicona beczką, workiem i skrzynką) oraz stos, na którym Łowcy Czarownic skończyli właśnie palić rogatego mutanta.

Tak makiety wyglądały jeszcze niedawno - przed renowacją (jak widać, worek dołożyłem już przy okazji odmalowywania):





W takim natomiast stanie trafiły do SDKu:







oraz









Następnym razem zaprezentuję chyba najstarszą makietę, jaką wykonaliśmy w klubowym zaciszu - wprawdzie nie jest to majstersztyk terenokreacji, ale mamy do niej sentyment ;).

#50: Re: Barykady do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Pn lut 12, 2012 11:31 PM
    ----
Brawo

#51: Barykady do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Kapitan_Hak Post Posted: Pn lut 13, 2012 11:20 AM
    ----
Dzięki QC Smile !

Styrodurowy offtop przeniosłem do Warsztatu Wink : azylium.vot.pl/ForumsP...t=369.html

#52: Barykady do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Kapitan_Hak Post Posted: Sb lut 18, 2012 12:20 AM
    ----
W ostatnim poście, w którym zakończyłem prezentowanie serii dwudziestu odnowionych "przeszkadzajek", wspomniałem, iż uzupełniłem ją o jeszcze jedną makietę, która wprawdzie nigdy nie była częścią tej serii, ale obecnie odnowiłem ją przy okazji prac nad ową dwudziestką.

Nie ma co ukrywać - makieta ta, a konkretnie coś w stylu posągów na okrągłym postumencie, to nie są wyżyny modelarskiej finezji, a można by wręcz powiedzieć, iż ma w sobie coś naiwnego. Jedno ją jednak wyróżnia i sprawia, że zasługuje na uwagę: jest to w zasadzie pierwsza makieta, jaką zrobiliśmy w klubowym gronie... Na szybko, od niechcenia i może nieco byle jak, ale jednak wspólnymi siłami ;). Było to w roku bodajże 2007, gdy spotykaliśmy się jeszcze nie w Staromiejskim Domu Kultury, a w Domu Kultury Śródmieście.

Niestety - w przeciwieństwie do ukazanej w poprzednich postach dwudziestki barykad (i nie tylko) - w tym przypadku zwyczajnie zapomniałem zrobić zdjęcia, które ukazywałyby, jak owa makieta wyglądała przed renowacją. I tak jednak niedużo byłoby do pokazywania - ot, najzwyklejszy dwukolorowy, czarno-biały drybrush.

Prezentuję tymczasem efekt końcowy, po renowacji.






#53: Re: Barykady do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Sb lut 18, 2012 12:21 AM
    ----
Brakuje tylko śladów po gołębiach Wink Brawo

#54: Re: Barykady do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Skavenblight , Location: Warszawa Post Posted: Sb lut 18, 2012 12:37 AM
    ----
quidamcorvus wrote:
Brakuje tylko śladów po gołębiach Wink Brawo
Mogą być, nawet bardzo realistyczne - wystarczy wystawić makietę na balkon Wink
Ale nie wiem, kto by wtedy na niej grał Razz

#55: Makiety do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Kapitan_Hak Post Posted: Pn marca 25, 2012 08:17 AM
    ----
Skavenblight wrote:
Miałam wrzucić dziś ostatniego pijaka z Ostlandu, ale traf chciał, że dziś mam akurat nowe dzieło z sobotniego spotkania w SDK, podczas którego kończyliśmy pewne klubowe projekty modelarskie. I tym razem to ja malowałam tę makietę, nie Tomek Wink Makieta jest po przejściach - ostatnio, podczas remanentu, postanowiliśmy wyrzucić parę starych i zniszczonych makiet. Tak się złożyło, że Stasiek zapomniał wyrzucić makietę, której miał się pozbyć i w domu zaczął ją odnawiać. Szczerze mówiąc, już nawet nie pamiętam, jak przedtem wyglądała, bo przeszła całkowitą metamorfozę. Ja otrzymałam ją już w podkładzie, gotową do malowania. Do turnieju został tylko tydzień i kilka rzeczy trzeba wykończyć.

Jak widać, nie jest to może szczyt możliwości fotograficznych Wink Nieraz było już mówione, że w SDK nie ma dobrego światła do fotografowania czegokolwiek. Spotkaliśmy się przed południem, więc chociaż słońce było - stąd właśnie zdjęcia "parapetowe" Smile

Makieta została pomalowana jak najprostszymi technikami - tu nie ma się czym chwalić, zależało mi na czasie, chociaż efekt też oczywiście był ważny. Jak na 2 godziny roboty to uważam, że jest nieźle Smile Przede wszystkim domek spełnia swoje podstawowe zadanie - jest bardzo wytrzymały (Staśkowy tuning!) i powyżej średniej estetycznej wśród tacek po mięsie i tego typu "terenów" turniejowych Wink Na koniec dodałam trochę posypek, żeby nieco ożywić ruiny. Zapraszam do obejrzenia Smile










#56: Re: Makiety do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Dwalthrim , Location: Grodzisk. Maz Post Posted: Pn marca 25, 2012 08:53 AM
    ----
a makieta przed sesją tuningowa wyglądała TAK. To ta w prawym dolnym rogu stołu.
Widzę, ze Natalii umknęły natomiast 2 narożne cegiełki Wink . Przy okazji trzeba będzie je machnąć czerwonym do kompletu narożników Smile
A całościowo malowanie bardzo mi się podoba!

#57: Makiety do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Telchar , Location: Wawa Post Posted: Pn marca 25, 2012 02:11 PM
    ----
Ha czyli moja makieta jednak nie umarła! To jest/była moja pierwsza w życiu zrobiona makieta do Mordheim Smile

Reanimacja bardzo udana.

#58: Re: Makiety do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Dwalthrim , Location: Grodzisk. Maz Post Posted: Pn marca 25, 2012 02:59 PM
    ----
He-he, tym bardziej sie ciesze że udało się ją uratować i postawić na nogi! Very Happy
W śród makiet komorowskich, mam tez wskrzeszona pierwsza makietę Talara, chyba zaczynam sie specjalizować w nekromancji pierwszych życiowych makiet klubowiczów! Wink

#59: Makiety do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Vercy , Location: Warshau Post Posted: Pn marca 26, 2012 08:55 AM
    ----
Przyznam, że nie rozpoznałbym tej makiety Very Happy

#60: Makiety do Mordheim by Dębowa Tarcza Author: Kapitan_Hak Post Posted: Sb kwiet 21, 2012 09:10 PM
    ----
Odnawianie makiet z naszego klubowego asortymentu, zgromadzonego obecnie w Staromiejskim Domu Kultury, bynajmniej nie ustało po zakończeniu serii prezentowanych tutaj "przeszkadzajek". Wręcz przeciwnie, nabrało nieco impetu, a do klubu zdążyło już trafić kilka terenów po renowacji, których do tej pory jeszcze nie miałem okazji zaprezentować szerszej publiczności. W kolejce do prezentacji czekają obecnie kolejne cztery makiety, w trakcie odnawiania już kolejne, a lista oczekujących na - używając określenia Dwalthrima - "tuning" stale rośnie.

"Budynki", a właściwie ruinki, które dzisiaj prezentuje, wykonane zostały już dobrych kilka lat temu, podczas jednego z raczej nielicznych wtedy spotkań w SDKu o charakterze wyłącznie modelarsko-makietowym. O ile dobrze pamiętam, złożył i skleił je w trakcie owego spotkania Ulryk, korzystając z nagromadzonego asortymentu gipsowych cegiełek o raczej nieskomplikowanych kształtach, które kiedyś skądś wytrzasnąłem. Po sklejeniu makieta została powleczona dość grubą warstwą wikolu z piaskiem - zabieg ten nie tylko nadał makietom odpowiednią fakturę, ale i wzmocnił je, i to na tyle solidnie, że nawet po paru latach obijania się terenów w kartonach, przewożenia, przechowywania itp. nie było na nich żadnych uszkodzeń, czy odprysków czarnego podkładu, bądź kawałków gipsu.

Właśnie w stanie zapodkładowania czarną farbą ruinki te przeleżały owe lata, oczekując na lepsze czasy. Traf chciał, iż trafiły w moje ręce jako jedne z kolejnych na długiej liście w kolejce do renowacji. Jako że chciałem pogodzić zamiar nadania im nowego, w miarę miłego dla oka wyglądu, z chęcią szybkiego ich "odfajkowania", zdecydowałem, iż najszybciej będzie je pomalować aerografem, które to narzędzie od niedawna ze zmiennymi efektami testuję.

Metoda była prosta jak drut: na czarny podkład kolejno psikałem warstwy coraz jaśniejszej mgiełki z aerografu. Z rozjaśnianiem chyba nieco przesadziłem (w sensie: mogłoby to być ciemniejsze), ale nie na tyle, bym podjął decyzję, by znów pomalować je na czarno i zaczynać robotę od zera. Po pomalowaniu tradycyjnie już przykleiłem tu i ówdzie nieco trawki, posypek i... makiety służą już nam od paru spotkań w Staromiejskim Domu Kultury.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć:













oraz












Forum IndexGaleria - Makiety
<
1 2 3 4 5 6 7 8 9
>
Page 4 of 9