Wakacyjna kampania Mordheim w SDK

All Posts
<
1 2 3 ... 13 14 15
>
Forum IndexWydarzenia [Mordheim]

#16: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: Telchar , Location: Wawa Post Posted: Pn May 13, 2013 08:36 AM
    ----
Jaki scenariusz gramy? Macie jakieś pomysły?

#17: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: Skavenblight , Location: Warszawa Post Posted: Pn May 13, 2013 09:36 AM
    ----
Jeśli Mortai wrzuci scenariusze turniejowe w najbliższym czasie (tak jak napisał w temacie o turnieju), to może przetestować któryś z nich? Mogłoby to stanowić urozmaicenie dla nas, a organizatorom turnieju pomóc w dopieszczaniu scenariuszy.

#18: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: Telchar , Location: Wawa Post Posted: Pn May 13, 2013 01:35 PM
    ----
Też o tym myślałem. Jak się do jutra wyrobi to zagramy, ale fajnie byłoby mieć coś na zapas.

#19: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: WarbossKrzychu Post Posted: Pn May 13, 2013 07:23 PM
    ----
Każda Banda, którą gram, prędzej czy później staje się zbieraniną wędrownych ćpunów i kalek... Wink

#20: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: Kapitan_Hak Post Posted: Pn May 13, 2013 07:37 PM
    ----
Hje, hje Very Happy .

Co do testowania scenariuszy turniejowych, to dobra opcja - jakby było więcej osób, a Mortai udostępnił więcej niż jeden scenariusz, moglibyśmy podzielić się testowaniem.

Aha, w związku z faktem, że Krzych bierze Łowców, ja wybieram Kislev.

#21: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: Telchar , Location: Wawa Post Posted: Pn May 13, 2013 09:18 PM
    ----
Hej, mógłby mi ktoś wziąć assassina na pożyczenie jutro?

#22: Re: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: Skavenblight , Location: Warszawa Post Posted: Pn May 13, 2013 09:45 PM
    ----
Telchar wrote:
Hej, mógłby mi ktoś wziąć assassina na pożyczenie jutro?
Ok Smile

#23: Re: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: Skavenblight , Location: Warszawa Post Posted: Wt May 14, 2013 09:48 PM
    ----
Jak zwykle na początek nowej kampanii zebrało nas się sporo Wink 8 osób, czyli 4 stoły. Ponieważ wszyscy mieli nieliczne, początkujące bandy, zdążyliśmy rozegrać po dwie bitwy.

W pierwszej trafiłam na Stasia i jego skaveny. Miałam dość duże szczęście. 7 skavenów, w tym szczuroogr, to dość poważna ekipa. Nie dotknęłam szczuroogra żadnych z moich ogrów, ale i tak padł. Padła też cała jego banda, prócz assassina. Niestety, udało mu się zdać routa trzykrotnie, a ja za trzecim razem nie zdałam. Szkoda, bo jedna tura i byłoby po szczurze, a zwycięstwo byłoby moje. Udało mi się jednak nie stracić nikogo, wódz dostał hardened, w sam raz na drugą bitwę w trupami.


Nie spodziewałam się wygrać Breakthrough z 13 trupów (nie kupiłam nikogo nowego, bo najemny ogr dużo żre), ale nawet przez chwilę było blisko Wink Telchar miał pechowe rzuty, ja zaś miałam szczęście. Pozdejmowałam większość trupów, ale przy 7 moich już niestety po 2 przychodzi rout. Z tego powodu nie udało mi się wygrać, ale znowu nie miałam strat i mimo żarłocznego ogra udało mi się coś tam zaoszczędzić. Poza tym posypały się awanse, co będzie wyjątkowo cenne. Może uda się wylosować wiewiórki dla kapłana. Wprawdzie ma już leczniczego browara, ale coś ofensywnego byłoby nie od rzeczy.

Fajnie, że udało się spotkać tak licznie Smile Do zobaczenia za tydzień!

#24: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: Telchar , Location: Wawa Post Posted: Śr May 15, 2013 08:35 AM
    ----
Heh, miło było "po latach" wrócić do Mordheim. Zagralismy 2 gry, co było podwójnie fajne.

Pierwsza superszybka, uratowanie księcia zajęło mi kilka tur, krasnale po prostu nie zdążyły dojść, a do tego "książe" sam pakował mi się w łapy.


Po pierwszych rzutach w grze z Natalią straciłem trochę wiarę w wygraną, ale o dziwo jakoś się udało. Do tego mimo naprawdę dużych strat nikt mi nie zginął - dzień dziecka normalnie Smile

#25: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: Pan_Ryba Post Posted: Śr May 15, 2013 09:21 AM
    ----
Po przeprowadzeniu beastmen'ów przez kampanię BTB przyszedł czas na krasnoludy.
Zacząłem w składzie szlachcic z toporami, dwóch slayer'ów, inżynier, dwóch kuszników i trzech beardlings'ów. Łącznie dziewięć figurek.

Pierwszą bitwę stoczyłem przeciwko Telcharowi i jego nieumarłym. Szczęście nie sprzyjało brodaczom, bo zagubiony książę z każdą kolejną turą oddalał się od nich. Po chwili był już przechwycony przez wampira. Zanim kasnalki dotuptały do umarlaków, było już po zabawie. Nikt nie maił strat osobowych, a eksploracja był całkiem owocna.

W kolejnej potyczce Tomek przebijał się kislev'em. Po znalezieniu dogodnej pozycji w ruinach przez slayer'ów, noble oraz beardlings'ów czekałem na nadejście kislevu. Gdy doszło do starcia krasnale padały jeden po drugim. Wyraźnie nie był to ich dzień. Dodatkowo okazało się iż strzelców rozstawiłem za wysoko i za daleko, tym samym znaczna część zabawy ich ominęła, bo kislev był poza zasięgiem albo za zasłoną. Po zejściu sześciu krasnali nie zdałem routa. To spotkanie było naprawdę niezłą szkołą gry.
Po bitwie okazało się że straciłem jednego beardling'a, a z tytułu poniesionych ran w kolejnej bitwie nie weźmie udziału noble i slayer.

Dzięki za spotkanie i grę.

#26: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: M.T. , Location: Brwinów Post Posted: Śr May 15, 2013 07:11 PM
    ----
Byłem i zagrałem - krasnoludami gardzącymi bronią dystansową, za to żywiącymi szczególne uczucie do broni dwuręcznym i młotów. Moja banda liczyła na początku 11 krasnoludów, uzbrojonych po połowie jak wyżej Smile

Na początek scenariusz Lost Prince(ss) i Kislevici Tomka jako przeciwnik. Kislev zaczyna, księżniczka (w roli której wystąpiła gościnnie siostrzyczka Sigmara) idzie w jego stronę - jest źle. Ale nie tragicznie, bo chociaż Tomek szybko wyprowadził księżniczkę za stół, a ja nawet nie zdążyłem dobiec do niego, tylko jeden beardling został zdjęty ze stołu. Na szczęście przeżył, a za pieniądze z eksploracji dokupiłem 12 krasnoluda Twisted Evil

Następny scenariusz - Breakthrough, z Witch Hunterami Krzycha. Scenariusz ciężki dla krasnoludów, zwłaszcza gdy muszą się bronić. Miałem jednak szczęście - Witch Hunterzy wyjątkowo słabo strzelali, a krasnoludy w walce zmiotłu wszystkie psy, kapitana i jednego Witch Huntera. Najdłużej bronił się kapłan Sigmara, mimo tego że krytykami z młotów rozbroiłem go całkowicie i musiał walczyć pięścią Smile Ale i on w końcu uznał, że czas na odwrót.

Zeszło mi 3 beardlingów, z czego 2 zginęło Sad Ale odkupiłem ich, a ponadto kupiłem Holy Relic i Rabbit Foot dla szefa, zatrudniając jednocześnie Pit Fightera.

#27: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: WarbossKrzychu Post Posted: Śr May 15, 2013 09:39 PM
    ----
M. T. zapomniałeś o piesku, który dzielnie walczył z 3 krasnoludami przez parę dobrych tur. Cóż... ostatecznie skończył jako potrawka z kurczaka, w jednej z przydrożnych karczm. A szkoda... bo osobiście preferowałbym kebab (krytyk) - niestety nie było na stole ani kawałka halabardy czy włóczni...

Jeżeli chodzi o mnie...

Obie bitwy przegrałem. Pierwszą grałem z averlandem Leszcza. Jednak Szybko okazało się, że ci bezbożnicy strzelali lepiej z kusz niż łowcy... Efekt: martwy piesek i 76 golda w kieszeni

Drugą bitwę grałem z M.T. Bitwa fajna - postrzelałem sobie, choć z mizernym skutkiem. Ostatecznie zawaliłem routa... Efekt: 3 martwe pieski -.- (ktoś robi na tym niezły interes), zraniona ręka na łowcy i 65 golda.

Pomalutku wracamy do siebie i powoli zaczynamy zbierać drwa na stosy... Smile

Pozdrawiam

Warboss

P.S. Irytuje mnie T 3 -.-

#28: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: Staś Post Posted: Cz May 16, 2013 09:43 AM
    ----
Ja nie mogę powiedziec żeby moje diwe pierwsze bitwy były udane coprawda pierwszą wygrałem fartem, ale druga to już kompletna porażka Straciłem Rat Ogra i szefa, czas więc na bardziej Skavenią strategie ilości i podstępu.

Małe pytanie czy skoro mój szef zszedł jego ekwipunek też przepadł? Czy moge go rozdysponować dla innych?

#29: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: M.T. , Location: Brwinów Post Posted: Cz May 16, 2013 10:21 AM
    ----
Zasada jest prosta: modele giną razem z ekwipunkiem.

Dalsza część dyskusji o SDKowych HRach przeniesiona tutaj. [Kapitan Hak]

#30: Przedwakacyjna kampania Mordheim w SDK Author: Kapitan_Hak Post Posted: Cz May 16, 2013 07:49 PM
    ----
Parę słów ode mnie po ostatnim wtorkowym spotkaniu...

Przede wszystkim miło byłem zaskoczony: po pierwsze frekwencją (miło było zobaczyć zwłaszcza graczy, których w SDKu już od jakiegoś czasu nie było, czyli Leszcza i M.T.), po drugie faktem, że wszyscy się szybko z pierwszą bitwą wyrobili i mogliśmy rozegrać jeszcze drugą rundkę, co z racji wtorkowego ograniczenia czasowego jest raczej rzadkim zjawiskiem.

Na kampanię wybrałem zgodnie z zapowiedziami Kislevitów (rozpiska na całkiem nieźle wyposażoną 9-tkę, z miśkiem i halflingiem) i rozpocząłem rozgrywki z całkiem niezłym przytupem.

Pierwsza bitwa: ratunek, czy też porwanie (jak zwał, tak zwał) "księżniczki" i odprowadzenie jej bezpiecznie i w stanie nienaruszonym (phi! Kislevitów nie znacie?) do ojca. Los w postaci kości sprzyjał mi od początku, gdyż dziewoja od pierwszej tury wyraźnie zmierzała w moim kierunku. Biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, że krasnoludy najszybsze nie są, dość szybko przejąłem ją pod swoją opiekę. Pozostała część bitwy było to już tylko odprowadzanie babeczki do krawędzi i ostrzał krasnoludów (jeden zastrzelony, paru przewróconych).

Wynik po bitwie: brak jakichkolwiek strat (0 modeli OOA!) i całkiem konkretne zarobki uzupełnione o trochę fantów od ojca uprowadzonej i wykorzystanej.

Drugą bitwę rozegrałem z Wacławem. Bandy nie wzmacniałem liczebnościowo, ale za to wojakom kupiłem dość sporo nowego sprzętu (wszyscy w zbrojach, z bronią strzelecką i paroma innymi bajerami). Scenariusz: "Przebić się!" (czyli "Breakthrough"), przy czym krasnoludy miały się bronić, a ja przebijać. Trzeba przyznać, że Wacław ustawił się dość sprytnie: większą część stołu "zaszachował" strategicznie umieszczonymi kusznikami, a resztę sił ustawił w pobliżu trasy, którą - jak słusznie przewidział - miałem zamiar się przebijać do drugiej krawędzi stołu. Strzelanie po obydwu stronach nie dało praktycznie żadnych efektów, natomiast dość szybko doszło do konkretnej nawalanki wręcz. Jej wynik był jednakże jednoznacznie korzystny dla przeważających liczebnie Kislevitów, którzy bez strat własnych pokonali całą ekipę krasnoludów, która stanęła im na drodze (ostali się jedynie kusznicy). I to był właśnie moment, kiedy krasnoludy zdecydowały, by opuścić pole bitwy.

Wynik: ponownie brak strat (!) i po raz kolejny konkretne zarobki, nie wspominając o dość pokaźnej liczbie punktów doświadczenia, jakie nałapałem na bohaterach dobijających krasnoludy.

Co tu dużo dalej pisać: niecierpliwie czekam na kolejną bitwę Twisted Evil !



Forum IndexWydarzenia [Mordheim]
<
1 2 3 ... 13 14 15
>
Page 2 of 15