Firmowo...

All Posts
Forum IndexBery & bojki

#1: Firmowo... Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Cz stycz 02, 2014 12:15 AM
    ----
Fakt, że o swojej służbie piszę rzadko wynika z dwóch faktów. Po pierwsze większość historii nie nadaje się do publicznej prezentacji, przynajmniej jeszcze nie teraz, a po drugie po niemal pięciu latach służby w patrolu już coraz mniej zdarzeń mnie dziwi, czasem jednak takie interwencje się zdarzają.

Możecie wierzyć lub nie ale podczas służby w ogniwie interwencyjnym człowiek zobaczy i doświadczy bardzo różnych sytuacji. Część z nich jest zabawna, część groźna ale zdecydowana większość sprawia, że traci się wiarę w człowieczeństwo i umacnia przekonanie, że głupota ludzka nie ma granic.

Może wiecie, może nie ale służę w dość specyficznym rejonie dużego śląskiego miasta, który jakiś czas temu władze miejskie postanowiły uczynić domem dla tych wszystkich, którzy nie radzą sobie z życiem, a czas spędzają głównie na piciu kiepskiej jakości alkoholu, kradzieżach, włamaniach i robieniu bliźniemu bardzo brzydkich i bolesnych rzeczy, głównie podczas starć pomiędzy pseudokibicami dwóch zwaśnionych klubów. I choć takich ludzi jest zdecydowanie mniej niż normalnych obywateli, to duże skoncentrowanie 'elementu' skutecznie zatruwa życie 'normalnej' społeczności.

Interwencji mamy sporo, powodem większości jest alkohol i przemoc. Sylwestrowa służba minęła pod znakiem tego pierwszego.

A, i żebyśmy się zrozumieli. Nie narzekam. I choć nie mogę napisać, że wiedziałem na co się piszę zostając policjantem, bo tego nikt nie wie to lubię swoją robotę. Różnica pomiędzy światem przeciętnego cywila którym przecież byłem jeszcze pięć lat temu, a światem z którym mam do czynienia w służbie jest ogromna i nie sposób jej opisać na łamach publicznego forum. Może kiedyś wam opowiem, jak spotkamy się przy wódce.

Wracając do tematu. Mimo wszystko to była całkiem spokojna 'sylwestrowa' nocka, przynajmniej w porównaniu do służby wigilijnej, gdzie po pasterce 'działo się' znacznie więcej. W czasie gdy w centrum ludzie bawili się na koncercie jednej z polskich gwiazd muzyki, my dostaliśmy wezwanie na jedno z większych osiedli - gdzie pijani rodzice mają opiekować się dziećmi. Cóż, bywa.

To nie była pierwsza taka interwencja w mojej historii. Nawet nie dziesiąta. Ale ta trwała najdłużej. Bo prawie 10 godzin. I tak zamiast skończyć o 6 rano, służbę zakończyłem grubo po godzinie 10.

Na miejscu faktycznie zastaliśmy pijanych rodziców i babcię. Najtrzeźwiejsza z całego towarzystwa była mamusia, miała 'jedynie' 3 promile i to ona otworzyła nam drzwi. Ojciec dzieci był tak nawalony, że nie udało się nam przeprowadzić na miejscu badania. Pomijam już warunki w jakich żyła dwójka dzieci ale syf jaki panował w mieszkaniu mógłby posłużyć jako inspiracja do zrobienia niejednej ruiny w Warheim FS. Może kiedyś zacznę robić zdjęcia 'melin' i wrzucać na bloga. To legalne?

Przez 6 godzin trwania interwencji trzeźwiejąca matka próbowała zorganizować kogoś trzeźwego, kto zaopiekowałby się dziećmi, to samo równolegle próbował zrobić dyżurny kontaktując się z odpowiednimi instytucjami. Niestety, przez 6 godzin matce nie udało się znaleźć żadnego trzeźwego członka rodziny, ani nawet bliższego lub dalszego znajomego. Podobnie dyżurny odbijał się od 'odpowiednich' instytucji. Cóż Sylwester, więc ...szczęśliwego Nowego Roku panie policjancie!

Za to kilkuletnie dzieci, po pierwszym szoku spowodowanym wizytą panów policjantów w końcu uspokoiły się i przyzwyczaiły do naszej obecności, na tyle że pijana matka ułożyła je do snu.

Koniec końców nad ranem, rodzicom udało się znaleźć trzeźwą kuzynkę, która wróciła z nocnej zmiany i zgodziła się zaopiekować dziećmi. A my zatrzymaliśmy rodziców, posiadających już zresztą bogatą kartotekę, pod zarzutem sprawowania opieki nad dziećmi w stanie po użyciu alkoholu.

Najzabawniejsze było jednak to, że nietrzeźwi rodzice, podobnie jak reszta nawalonej rodzinki, pretensje mieli nie do siebie, no bo przecież jest Sylwester i trzeba się nawalić, ale do sąsiadów którzy słysząc płacz dzieci i odgłosy libacji alkoholowej postanowili zadzwonić 'na psy'.

I na koniec rada. Naprawdę, jeśli kiedyś będziecie spożywać alkohol, który podobno jest dla ludzi, a w mieszkaniu wraz z wami będą dzieci, niech przynajmniej jedno z was będzie trzeźwe. To naprawdę zaoszczędzi dzieciom wiele stresu. Bo pijanych dorosłych nie jest mi żal. Ale dzieci nie są niczemu winne.

#2: Firmowo... Author: Staś Post Posted: Cz stycz 02, 2014 09:17 AM
    ----
A ludzie się dziwią że nie lubie tego święta....
Czasami mam uczucie że antykoncepcja powinna być obowiązkowa a na dziecko powinno się dostawać pozwolenie po przejściu szeregu testów.

#3: Firmowo... Author: Skavenblight , Location: Warszawa Post Posted: Cz stycz 02, 2014 11:42 AM
    ----
Staś, ale to kwestia mentalności i podejścia do świętowania. Tacy ludzie nawalą się w imieniny, urodziny, dzień dziecka, walentynki i międzynarodowy dzień bez stanika. I zawsze będzie argument, że tak trzeba, bo jest [wstaw nazwę święta].

Jak na babę jestem dość zaprawiona w piciu, ale 3 promile to dla mnie kosmos. W ogóle po co pić tyle? Nawet nie mając dzieci nie doprowadziłabym się do takiego stanu. Tak więc QC - nie sądzę, by na tym forum byli ludzie aż tak głupi Wink Nikt z nas chyba nie żyje w rodzącej wszelkie patologie pijackiej melinie.

Cieszę się, że nikt z moich bliskich nie ma służby, tylko pracę. Już mi przeszło z ideałami, przynajmniej w tej kwestii. Chyba bym osiwiała ze strachu.

#4: Firmowo... Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Pt stycz 03, 2014 12:58 AM
    ----
Natalia, to nie kwestia meliny. Akurat w tym konkretnym przypadku tak było. Ale wywoziłem także znanych i zamożnych, a także uczonych i z dobrych domów. Byli wśród nich były reprezentant Polski w piłce nożnej, który po pijaku próbował trafić w żonę siekierą, na szczęście skończyło się 'jedynie' na przemeblowaniu wnętrza willi. Był i oficer PSP, profesor, a o górnikach, sztygarach i inżynierach nie wspominając.

Alkohol jest bardzo sprawiedliwy i równo traktuje wszystkich ludzi. Dlatego moja prośba, bo czasem zwykłe imieniny mogą skończyć się w nieprzyjemny sposób. Wystarczy wredny sąsiad, który zwęszy okazję i zechce dowalić bliźnieniu i zadzwoni z donosem.

A ideały faktycznie szybko się kończą, świata nie zbawimy.

#5: Firmowo... Author: Skavenblight , Location: Warszawa Post Posted: Pt stycz 03, 2014 10:05 AM
    ----
Fakt. Melina jest w ludzkiej głowie, nawet jeśli się mieszka w willi.

Agresji po alkoholu nie rozumiem, wg mnie coś musi być z człowiekiem nie tak, to musi w nim siedzieć i na trzeźwo... nie można zwalić takich rzeczy na alkohol.

Co do opieki nad dziećmi - jak to jest? Badacie alkomatem i tak jak z prowadzeniem samochodu - musi być 0,0? Z ciekawości pytam, nie żebym planowała pić przy dzieciach Wink

#6: Firmowo... Author: Staś Post Posted: Pt stycz 03, 2014 10:55 AM
    ----
Pamiętam opowieści znajomego z patroli, jedziesz na wizyte domową do meliny i jest spoko, jedziesz do willi na Saskiej Kępie i jak tylko otwierają się drzwi leci siekiera.

A co do zmiany świata to to się dzieje powoli, polecam lekture H.G.Welsa "Ludzie jak bogowie". Jak przypomne sobie lata 90 a teraz jest dużo lepiej i jest to zasługa Policji. Nie jest łatwo i praca napewno deprymuje ale jakby nie było ludzi ze szmatą to by było tylko gorzej.

Każdy złapany gwałciciel każdy złapany pedofil to jest lepszy świat i na tym musisz się skupiać. Nie macie zbawić świata ale go ulepszać i to robicie.

Swoją drogą to nasza wina społeczeństwa że się tak czujesz, ja np zawsze mówie dzień dobry patrolom na ulicy dziwnie się patrzą ale ja się ciesze że są, wiem że dzięki temu moja żona może wieczorem wracać bezpiecznie.

#7: Firmowo... Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Pt stycz 03, 2014 11:36 PM
    ----
@Natalia
Nie zawsze badamy rodziców alkomatem, raz że nie posiadamy takiego na radiowozie (w razie konieczności badania wzywamy patrol ruchu drogowego lub wieziemy na komisariat jeśli to możliwe), a dwa przepisy tego nie regulują. Podstawą ewentualnego zatrzymania w takich przypadkach jest artykuł 160 Kodeksu Karnego:
Quote::
Narażenie czlowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo - art. 160 Kodeksu karnego (kk)
Art. 160 kk § 1. „Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”
§ 2. „Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
§ 3. „Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”
§ 4. „Nie podlega karze za przestępstwo określone w § 1-3 sprawca, który dobrowolnie uchylił grożące niebezpieczeństwo.”
§ 5. „Ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.”
A tu jak wiesz wszystko zależy od interpretującego.
Działamy jeżeli rodzic nie jest w stanie sprawować opieki nad dziećmi, lub swoim zachowaniem wynikającym z upojenia alkoholowego zagraża dzieciom.

@Staś
Wiesz, może wynika to z faktu, że my raczej nie widzimy efektów swojej pracy - w tym sensie, że po załatwieniu jednej interwencji, jedziemy na drugą. I tak w koło.

#8: Firmowo... Author: Staś Post Posted: Pt stycz 03, 2014 11:49 PM
    ----
QC przeczytaj Wellsa na serio,
a efektów ty nie zobaczysz ale my (społeczeństwo) tak i jest lepiej.

A teraz pytanie czy wy nadal musicie dziennie spisać odpowiednią ilość obywateli? ok 2002 roku limit był chyba 20 spisań dziennie dla patrolu, nie ważne że w rewirze był spokój najważniejsze jest spisanie, debilizm.

#9: Firmowo... Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Pt stycz 03, 2014 11:55 PM
    ----
Nie wiem jak w innych jednostkach, bo co kraj, to obyczaj ale u nas nie ma dziennych limitów. Choć może wynika to z tego, że takie 'wyniki' generują same interwencje.

Choć faktem jest, że policjanci oceniani są na podstawie 'statystyk', których oficjalnie nie ma w Policji, a nie tego czy w rejonie był spokój. Ale to już problem systemu, bo tak samo jest w szpitalach, itp. Podobno na podstawie czegoś muszą oceniać Wink

#10: Firmowo... Author: Staś Post Posted: Sb stycz 04, 2014 12:04 AM
    ----
Wg mnie Policja powinna być rozliczana tylko z tego czy w rejonie był spokój i wzmacniana jeśli tego spokoju długo nie ma. Ale cóż widać mam psaczony obraz nato Wink

Ech marzy mi się zachodni system gdzie Policjant normalnie nie nosi broni i jak do niego podejdziesz to się uśmiecha, gdzie przepisy drogowe są poto żeby powiedzieć kto był winny wypadku a nie żeby nabijać kasę ech marzenia Very Happy

W każdym razie QC dziękuje i na serieo przeczytaj Wellsa powinien ci się spodobać.

#11: Firmowo... Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Pn stycz 05, 2014 04:37 PM
    ----
W nocy dwóch kumpli w szpitalu wylądowało.

#12: Firmowo... Author: Telchar , Location: Wawa Post Posted: Pn stycz 05, 2014 07:12 PM
    ----
Ciekawe ile realnie posiedzą...

#13: Firmowo... Author: Kapitan_Hak Post Posted: Pn stycz 06, 2014 01:17 PM
    ----
Mam nadzieję, że niekrótko :/.

Swoją drogą, ponownie alkohol w tle, jak wynika z artykułu.

Życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla Twoich kolegów!

#14: Firmowo... Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Wt stycz 07, 2014 12:15 AM
    ----
O ile w ogóle dostaną zarzuty.

Niestety w PL system nie stoi za swoimi stróżami.

Aby uniknąć poważnych konsekwencji czasem wystarczy, że sprawcy powiedzą (uwaga, to autentyczne tłumaczenia, które kiedyś słyszałem): że nie pamiętają, bo byli pijani, bo było ciemno i nie widzieli napisów policja, nie słyszeli okrzyku 'policja!' bo mają chore ucho, bo się bali i tylko się bronili, bo to mogli być przebrani pseudokibice wrogiej drużyny, itd.

Niestety, przestępca ma więcej praw niż pokrzywdzony. Wystarczy prześledzić ostatnie działania RPO.

#15: Firmowo... Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Pn wrz 21, 2014 07:35 AM
    ----
Noc z soboty na niedzielę, to interwencji sporo. Ponadto we wrześniu tak się jakoś układa, że niemal na każdej służbie trafiam na osoby z większymi lub mniejszymi problemami psychicznymi.
Dzisiaj było podobnie. Wezwanie do nieudanej próby samobójczej.
Na miejscu w rozmowie z żoną i córką delikwenta ustalamy co się stało i wychodzi, że... Nietrzeźwy mąż i ojciec postanowił targnąć się na swoje życie. Powiadomiwszy o swym zamiarze trzeźwą część rodziny zabrał ze sobą kilkumetrową linkę i udał się na znajdujące się nad mieszkaniem poddasze.
Tam według słów kobiet mężczyzna z pomocą linki, krokwi i starego stołka usiłował wcielić słowo w życie, niestety czy to z powodu zamroczenia alkoholem czy w wyniku działania opatrzności nieszczęśnik nie potrafił odpowiednio wymierzyć długości linki i każdy z pół tuzina zeskoków z taboretu kończył się głośnym uderzeniem w podłogę, tudzież sufit pokoju w którym córka oglądała telewizję, przekleństwami i rumorem przewracanych mebli. Kobieta oświadczyła, że zdenerwowała się w końcu hałasem wywoływanym przez ojca i koniec końców poszła na poddasze i zabrała mężczyźnie linkę. A gdy ojciec rozłoszczony zaborem powroza zagroził skokiem z okna, które głośno hałasując zaczął nieudolnie otwierać rozłoszczona zadzwoniła w końcu po policję...
Duch w narodzie nie ginie.

#16: Firmowo... Author: aniollech , Location: Warszawa Post Posted: Pn wrz 21, 2014 08:45 AM
    ----
Moja służba jest bezpieczniejsza...

Tak mi przyszło do głowy może mógłbyś pomóc. W raz z moim zespołem opracowujemy szkolną procedurę postępowania w przypadku agresywnego/autoagresywnego zachowania dziecka.
Chodzi głównie o to co w praktyce możemy zrobić, żeby dziecko/dzieci ratować.

#17: Firmowo... Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Pn wrz 21, 2014 09:00 PM
    ----
W praktyce to można zrobić tyle na ile pozwalają przepisy, a jak z tym jest to sam pewnie dobrze wiesz.

#18: Re: Firmowo... Author: aniollech , Location: Warszawa Post Posted: Pn wrz 21, 2014 09:34 PM
    ----
Wiem- w PL system nie stoi za funkcjonariuszami służby publicznej...
Mam już na koncie naganę za obezwładnienie dziecka walącego w amoku głową w gaśnicę. Winienem był mówić by przestał,jeśli to nie pomoże wezwać patrol interwencyjny i odnotować incydent w dzienniku, a gdyby już zrobił sobie krzywdę udzielić pierwszej pomocy.

#19: Firmowo... Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Śr marca 18, 2015 11:37 AM
    ----
katowice.slaska.policj...-jego.html

A papierologii więcej niż z zabójcą Wink

#20: Re: Firmowo... Author: quidamcorvus , Location: Katowice/Żory, śląskie Post Posted: Śr kwiet 01, 2015 08:47 PM
    ----
Samobójstwo (łac. suicidium, od sui caedere, „zabić się”) – celowe działanie mające na celu odebranie sobie życia.
- Wikipedia.

Nie żebym robił to po raz pierwszy, wcześniej zdarzało się już wiele razy.
Zwykle jednak dotyczyło dorosłych.
Dziś pierwszy raz informowałem matkę o samobójstwie jej 17 letniego syna.

I uwierzcie mi, nie ma dobrej metody. Ot taka prima aprilisowa służba.



Forum IndexBery & bojki
Page 1 of 1