Letnia kampania Mordheim

All Posts
<
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
>
Forum IndexWydarzenia [Mordheim]

#91: Letnia kampania Mordheim Author: aniollech , Location: Warszawa Post Posted: Pn sierp 31, 2015 04:06 PM
    ----
Niestety jutro także wypadła mi rada...

#92: Letnia kampania Mordheim Author: duszy , Location: 100lica Post Posted: Wt wrz 01, 2015 08:16 PM
    ----
Chyba trzeba będzie się całkiem na nicki przerzucić, bo namnożyło nam się Bartków Razz
Zdążyliśmy rozegrać 2 bitwy, początkujące rozpiski dwarfów vs reiklandczycy. Wyszło trochę niepedagogicznie, bo obie wygrałem.
Pierwsza - wyrdstone hunt. Dwarfy podzieliły się na 3 grupy ( przy 7 modelach jest to spory wyczyn Razz ), slayer i jeden clansman ruszyli po jeden wyrdstone, drugi slayer, noble i drugi clansman po drugi, thunderer z inżynierem mieli osłaniać kuszami. Reiklandczycy ruszyli zwartą grupą do przodu pod osłoną elfa i kuszników. Jednak ostrzał był niespecjalnie skuteczny po obu stronach. Mniejsza grupka dwarfów szybko została związana walką, większa zrezygnowała z pogoni za kamieniem i ruszyła wesprzeć braci. Po krótkich walkach padł po stronie dwarów slayer, ludziom bodajże younglbood, swordsman i bodajże leader. Ludzie nie zdali pierwszego routa, ale zdołali zgarnąć 2 znaczniki wyrdstone'a, krasnoludy tylko 1. Po obu stronach bohaterowie kiblujący walkę - u ludzi młodzik z arm woundem, u krasi slayer z leg woundem Smile

Druga - defend the find. Mniej liczebne krasnoludy ustawiły się w wieży po środku stołu. Inżynier i thunderer poszli na górę osłaniać, reszta ustawiła się na dole. Ludzie znów ruszyli zwartą grupą osłanianą przez rozstawionych w różnych częściach stołu kuszników i elfa. Ostrzał znów niewiele wniósł, inżynier bodajże 2-krotnie trafił leadera przeciwnika, ale kończyło się na knock down/stunned. Reiklandczycy dotarli do wieży, jednak zostali zmasakrowani w walce przez krasnoludy.
Efekt - krasnoludy wyniosły 8 kawałków wyrdstone'a, thunderer awansował na bohatera ( i w ramach awansu dostał atak... ) i po dwóch bitwach zwiększyły stan liczebny do 9 modeli. W życiu mi tak dobrze nie zarabiały/awansowały dwarfy Neutral

#93: Re: Letnia kampania Mordheim Author: Przybywoj Post Posted: Wt wrz 01, 2015 09:58 PM
    ----
Miałem dziś przyjemność toczyć walkę krasnoludami przeciwko szczurom Myszora. Graliśmy w "The Pool" z dodatku "Chaos on the streets".

Wszystkie 15 (lub 17?) szczurów zostało rozstawionych w jednym kącie stołu kryjąc się przed spodziewanym krasnoludzkim ostrzałem. Obawa ta była uzasadniona, ponieważ brodacze przybyli na pole walki wyposażeni w dwie rusznice oraz dwie kusze. Ich obsługa rozstawiona na wieżach przy krawędzi stołu miała się okazać cierniem w boku skavenów. Pozostała piątka krasnoludów (czterech brodaczy oraz szlachcic) zajęła dogodną pozycję do podjęcia mozolnego marszu w kierunku środka stołu aby dotrzeć do celu misji.

Pomimo szybkiego marszu i korzystania z osłon, klan eshin stracił trzech członków ( w tym night runner'a) zanim walka o możliwość przetrząśnięcia ruin w poszukiwaniu spaczenia zdążyła się wywiązać w centrum planszy. Krasnoludzcy strzelcy okazali się bardzo skuteczni - każda rana zdana skavenom kończyła się wyłączeniem z akcji.

Początek walki wręcz był korzystny dla brodaczy - udało im się wyłączyć z akcji szarżującego giant rat'a, jedynie kosztem powalenia jednego z ich wojowników poprzez black skaven'a.

Kontrszarża krasnoludów nie poszła jednak dobrze - trzech atakujących młodzików zostało ogłuszonych i ich los w turze szczuroludzi wydawał się przypieczętowany. Uratowała ich tchórzliwość skavenów, którzy po utracie jeszcze jednego wojownika na skutek ostrzału zdecydowali, że to dla nich za dużo i uciekli z pola walki, nie zdając testu załamania.

Nikomu nie udało się odzyskać jakiegokolwiek kawałka spaczenia z ruin pośrodku - obie bandy były zbyt zajęte usuwaniem zagrożenia ze strony przeciwnika aby się tym przejmować.

Po bitwie okazało się, że większość szczurów przeżyła a nightrunner został obrabowany i stracił oko. Krasnoludom udało się przejść potyczkę bez strat.

Podczas eksploracji szcuroludzie znaleźli warlocka, który postanowił się do nich dołączyć w ramach podzięki za dawno oddaną mu przysługę. Oprócz spaczenia krasie znalazły toporek przy jakimś pozostawionym na pastwę losu trupie.

Ze względu na underdoga krasnoludy mogły poszczycić się wieloma awansami - jeden thunderer został nawet bohaterem.

Gra bardzo mi się podobała, ze względu na moje pierwsze kroki z tą nieruchawą rasą oraz pierwsze spotkanie z bandą szczuroludzi. Zachwyca mnie ich mobilność i zastanawiam się, czy nie byłaby to dla mnie ta właściwa strona barykady.

#94: Letnia kampania Mordheim Author: Pan_Ryba Post Posted: Pt wrz 04, 2015 08:14 AM
    ----
Dzięki za świetne spotkanie w miniony wtorek. Mimo iż sam nie brałem czynnego udziału w grze to, milo było przygotować blaty i ogarnąć makiety dla innych. Tym bardziej, iż frekwencja była zaskakująco dobra -osiem osób, co dało nam cztery niezależne bitwy. Raporty powyżej, z odbytego spotkania, cieszą niezmiernie : ) Do następnego wtorku!

#95: Letnia kampania Mordheim Author: Pan_Ryba Post Posted: Pn wrz 07, 2015 06:03 AM
    ----
W najbliższy wtorek (8-IX) w SDK spotykamy się w godzinach 19-22 i pozostaje tak aż do odwołania, to jest okresu wakacyjnego.

Kto będzie obecny?

#96: Letnia kampania Mordheim Author: duszy , Location: 100lica Post Posted: Pn wrz 07, 2015 06:09 PM
    ----
raczej będę.

#97: Letnia kampania Mordheim Author: catachanfrog , Location: 21°01'E 52°13'N Post Posted: Pn wrz 07, 2015 06:19 PM
    ----
jako i ja.

#98: Re: Letnia kampania Mordheim Author: Przybywoj Post Posted: Pn wrz 07, 2015 07:28 PM
    ----
Będę, niemniej niestety bez braci. Gdyby ktoś miał do pożyczenia figurki psów/wilków to chętnie przygarnę.

#99: Letnia kampania Mordheim Author: catachanfrog , Location: 21°01'E 52°13'N Post Posted: Pn wrz 07, 2015 09:44 PM
    ----
MAm figurki psów w liczbie 4.

#100: Re: Letnia kampania Mordheim Author: Przybywoj Post Posted: Pn wrz 07, 2015 10:33 PM
    ----
Będę zobowiązany - pragnę jutro zacząć testować przerobioną bandę. Będą mi potrzebne maksymalnie 3.

#101: Letnia kampania Mordheim Author: Myszor , Location: Warszawa Post Posted: Wt wrz 08, 2015 01:14 PM
    ----
Również powinienem być.

#102: Re: Letnia kampania Mordheim Author: Myszor , Location: Warszawa Post Posted: Wt wrz 08, 2015 08:49 PM
    ----
Myszor wrote:
Również powinienem być.

No i byłem, ale znów moje skaveny połamały zęby na dwarfach.

Rzuty kto z kim - gram z Wacławem.
Wacław rzuca scenariusz - oczywiście - Surprise Attack.
Zaczynamy. Dwarf Wacława postawiony na rancie dachu studni widzi kawałek szefa Skavenów. Strzela. 6. Trafia. Czy zrani. 5. Zranił. Co się stało. 6. Out of action. I podobnie wygladała reszta gry.

Zacząłem z 5 figurkami na stole, po pierwszym strzale Wacława były już 4.
Pierwsze posiłki jakie się pojawiły to - uwaga - cały jeden night runner, który, uwaga - zginął praktycznie od razu. Dlaczego? Ano dlatego, że z Randoma 2'' od niego wyrosło drzewo z Forbidden Fruit - Random nr 61. Test Ld z Ld=4 nie mógł się udać, więc night runner podszedł te 2 cale do drzewa, zjadł owoc i był automatycznie OOA.

W trzeciej turze weszły na stół posiłki. Uwaga - 4 verminkinów. Pozostałe 7 figurek nadal kiblowało. Verminkiny ruszyły na dwarfy, ubiły slayera i same zginęły. Dwa kolejne verminkiny próbowały wspiać się na dach studni i zaatakować kusznika z quick shotem, ale albo się nie wspinały, albo jak już się wspięły, to dostawały strzała. Jeden na ooa, drugi po strzale spadł i stunned.

Na drugim krańcu stołu black skavenowi udało się pokonać Roadwardena i Warlocka, jak się później okazało obu na śmierć.

Pierwszy Rout test skavenów to 1+1. W drugim konieczne było użycie rabbit's foot. Trzeci rout test to 6+6 i po grze. W międzyczasie dwarfy też się testowały, ale zdały.

W rzutach po bitwie zestrzelony szef skavenów oczywiście zdechł, podobnie jak giant rat i jeden z verminkinów. Night runner który padł po zjedzeniu zatrutego owocu dostał Stupidity. Po stronie dwarfów jak wspomniałem - obaj hired swordzi wyzionęli ducha.

Nie cierpię. Nie. Po prostu nienawidzę tego kretyńskiego scenariusza. Obiecywałem sobie, ale tym razem dotrzymam słowa - nigdy więcej w niego nie zagram. Wymyślił go jakiś kretyn po prostu.

BTW. Wacławie, czy zmierzyliśmy odległość między tym kusznikiem z dachu a moim szefem...? Wink 36 cali to dużo, ale czy aż tyle...?
Moje gapiostwo, prawdopodobnie nie było zasięgu - prawie z krańca stołu prawie na drugi kraniec i jeszcze po ukosie pod górę.

Banda do piachu. Szczerze mówiąc nie chce mi się już grać skavenami przeciw krasnoludom (trzeci raz pod rząd to robi się serio nudne - chyba też zrobię sobie dwarfy), szczególnie na tak rzadko zabudowanym stole. I szczególnie w ten pieprzony Surprise Attack.

W nowej kampanii tego scenariuszama ma nie być i chwała... Sigmarowi Wink

#103: Letnia kampania Mordheim Author: duszy , Location: 100lica Post Posted: Wt wrz 08, 2015 08:53 PM
    ----
Znów graliśmy 2 bitwy, tym razem z Przybywojem testującym Dark Elfy. Testy niestety niespecjalnie wyszły Razz
Pierwszy scenariusz hidden treasure. Graliśmy zmodyfikowany - zamiast rzutów 2d6 ciągnęliśmy karty z puli = ilości budynków, na jokerze znaleziony skarb ( wariacja na temat tokenów itp ). Jednak takie rozwiązanie ma wg mnie ten minus, na który teraz trafiliśmy. Przybywoj znalazł skarb w drugim przeszukiwanym budynku i od razu wycofał się z nim. Bitwa się skończyła błyskawicznie, bez żadnego rzutu kostką. Jednak mała szansa znalezienia na 2d6 prowadzi do większego rozproszenia modeli na stole i doprowadza do jakiegoś konfliktu. Dwarfy po tej bitwie zatrudniły ogra i zagraliśmy jeszcze raz.
Tym razem skirmish, żeby sprawdzić jak DE się sprawdzają w walce. Krasie rozstawiły się mniej więcej po środku, elfy pobiegły wzdłuż krawędzi stołu. Krasnoludy ruszyły w tym kierunku i po paru niezbyt skutecznych strzałach z obu stron zaczęła się jatka... czy też bardziej kibolska ustawka, bo pomiędzy murem makiety, a krawędzią stołu było miejsca na jakieś 2 modele, więc obie bandy się na nim stłoczyły. O dziwo po raz kolejny krasnoludy wyszły z walki bez zadrapania, wybijając przeciwników bez litości. Że też mi tak dobrze w kampanii nigdy nie szło Sad

#104: Re: Letnia kampania Mordheim Author: Myszor , Location: Warszawa Post Posted: Wt wrz 08, 2015 08:58 PM
    ----
duszy wrote:
[...]Że też mi tak dobrze w kampanii nigdy nie szło Sad

1. Ty to zawsze potrafisz tak pozytywnie podsumować, nawet jak wygrywasz przez totalny KO Smile

2. Niektórzy mogliby się obruszyć na słowa sugerujące, że to nie jest kampania Razz

#105: Letnia kampania Mordheim Author: duszy , Location: 100lica Post Posted: Wt wrz 08, 2015 09:06 PM
    ----
Bo nie jest. Jakieś testy band, testy scenariuszy itp. W kampanii też 2x dwie gry pod rząd by rozpoczęły dyskusje o nie fair przewadze Razz
A normalnie moje bitwy dwarfami wyglądają tak, że po ~2 rundach walki z żywych bohaterów mam tylko inżyniera Razz Slayerzy padają jak muchy, noble jeśli nie jest w gromilu też. Fakt, że teraz trochę inną rozpiskę - bez strzelania za specjalnie, gdybyśmy tworzyli od początku bandy wg HR to i inżynier i ten cały jeden thunderer byliby z handgunami, żeby też lecieć do przodu do walki. Teraz powoli to dokupuję, bo awansowany na bohatera thunderer ma już 2 ataki i siłę 4 - jest właściwie najlepszym wojownikiem w bandzie Very Happy
Zresztą zawsze tak jest - pamiętasz pewną grę w multipla z Kubą, gdzie jeden black skaven wyciął Ci połowę bandy? Razz



Forum IndexWydarzenia [Mordheim]
<
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
>
Page 7 of 10