Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0

All Posts
<
1 2 3 ... 47 48 49 ... 73 74 75
>
Forum IndexBery & bojki

#706: Kalendarze... Author: d.j. Post Posted: Cz lut 23, 2012 07:05 PM
    ----
Ja bardzo lubię blondyny.

#707: Humor 1.0 Author: d.j. Post Posted: Cz lut 23, 2012 07:10 PM
    ----
Owszem, w UK płacą więcej, powiedzmy jakieś 1400GBP miesięcznie, co prawda za mieszkanie w Londynie przyjdzie zapłacić 1000GBP za miesiąc, ale to już inna para kaloszy. Jak na polskie warunki stawka 2000zł netto miesięcznie to niemal chwycenie Pana Boga za nogi, jeżeli nie jest się wykwalifikowanym specjalistą, albo jak ja nie ma się uprawnień do wykonywania swojego zawodu na terenie tego kraju.

#708: Humor 1.0 Author: Panda Post Posted: Pt lut 24, 2012 12:05 AM
    ----
Co do stawki GW w Polsce to wiem z pierwszej ręki.

Na temat powyższego.

Pęka coś we mnie.

Mieszkam w Polsce i tak, uważam, że 1800 na rękę to mało. Popatrzcie współforumowicze na ceny produktów pierwszej potrzeby. Jajka 70 groszy za sztukę, chleb dochodzi do 4 złotych, o cenach używek nie wspomnę, bo to używki.

Jestem na bieżąco, bo szukam pracy i prowadzę dom z przyczyn takich, a nie innych. Z całą odpowiedzialnością napiszę następne słowa. Dla mnie ktoś kto proponuje 6 złotych za godzinę to wyzyskujący skurwysyn. I guzik mnie interesuje jak bardzo odpowiedzialna to praca lub nieodpowiedzialna. Ludzie zasługują na szacunek z samego faktu, że są ludźmi, a taka propozycja to po prostu poniżenie.

Problem polega na czym innym, że co raz więcej jednostek się na to godzi. Pozwalają wejść sobie na głowę i dać się dymać w imię czterech zeta za godzinę bo nie ma alternatywy.Alternatywa zawsze jest. Wyjść, pieprznąć drzwiami, pokazać środkowy palec lub po prostu powiedzieć "spierdalaj gnido" i zeżreć mniej, albo taniej.

Opowiadałem ostatnio w SDKu jaką otrzymałem propozycję "pracy". Nie chodzi o to ile krzyknięto tylko jak to zrobiono. Potraktowano nas - grupę młodych ludzi jak prostytutki i śmieci. Coś we mnie pękło i nie wytrzymałem. Powiedziałem co myślę nie przebierając w słowach. Wyszło za mną kilka osób, ale dwie zostały.

Żreć trzeba, ale wolę zjeść połowę niż dać się dymać.

Szczerze. Pierdolę stawki w UK, USA i KFC. Mieszkam tutaj, bo tu mam rodzinę tu się urodziłem i tu chcę być w ziemię włożony. Jeżeli ktoś woli wyemigrować krzyżyk na drogę. Nie ma co się zastanawiać czy gdzieś jest lepiej skoro "my" jako ludzie nie potrafimy ogarnąć się tutaj.

To MY jesteśmy siłą, która napędza ten kraj i to MY jesteśmy za niego odpowiedzialni nie jako bezosobowy twór w liczbie mnogiej tylko jednostki. I To MY możemy podyktować warunki w jakich chcemy żyć.

To o czym piszę to nie utopia tylko fakty. Jeżeli zbierze się wystarczająca liczbę podpisów można zmienić wszystko. Wystarczy dobra wola i odrobina organizacji. Do rewolucji nie trzeba kijów i kamieni tylko ludzi.

#709: Kalendarze... Author: Panda Post Posted: Pt lut 24, 2012 12:08 AM
    ----
A ja bardzo lubię schabowe, a nie wsadzam ich na avatara Very Happy

#710: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: Skavenblight , Location: Warszawa Post Posted: Pt lut 24, 2012 12:18 AM
    ----
Brawo
Pięknie napisane. Ludzie są gotowi harować za najmniejsze pieniądze, bo "lepsze to niż nic". Jasne, że jeśli komuś grozi głód i odcięcie prądu, to nie bardzo ma wybór, ale jeśli wybór jest między owocami morza z winem a pasztetem ze szklanką piwa Rysy Strong Wink to lepiej szukać dalej, a nie godzić się na byle co. I nie chodzi tylko o zarobki, bo można mieć pracę nie dającą kokosów, ale przyjemną, dającą jakieś możliwości rozwoju. Ale nie robotę małpy za 4 zł za godzinę. Już wolałabym za darmo po ryju dostać Wink

Panda, robimy rewolucję Very Happy

#711: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: Maniex , Location: Wrocław Post Posted: Pt lut 24, 2012 12:39 AM
    ----
Studenci, świeżo upieczeni absolwenci, oraz ludzie bez doświadczenia psują rynek nie od dziś godząc się na stawki wolontarialne :-) Pozostaje tylko zacisnąć zęby i szukać dalej. Szukać takiego pracodawcy, który jest skłonny inwestować w pracownika i zatrzymać go na dłużej niż 2-3 miesiące. Nie wszyscy chcą wypić z człowieka krew i szukać kolejnej ofiary :-) Jest to dla pracodawcy strategia bardzo kusząca, ale ma ona krótkie nogi. Musi jeszcze minąć dobrych kilkanaście lat, ale jestem zdania, że w końcu będzie lepiej :-)

#712: Re: Kalendarze... Author: Maniex , Location: Wrocław Post Posted: Pt lut 24, 2012 12:56 AM
    ----
d.j. wrote:
Ja bardzo lubię blondyny.
Widać, widać :-)

@Panda: a lubisz pandy? ;-) ;-)

#713: Kalendarze... Author: d.j. Post Posted: Pt lut 24, 2012 01:49 AM
    ----
Idąc tym tokiem rozumowania... co lubi Maniex? Wink Poza tym, lubię też brunetki i rude. Mając żonę tak często zmieniającą kolor włosów jak moja, inaczej się nie da Very Happy

#714: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: d.j. Post Posted: Pt lut 24, 2012 01:55 AM
    ----
No cóż Panda, mogę napisać jedynie tyle, że się z Tobą zgadzam. Odkąd postanowiłem odwiesić karabinek nad kominek i zająć się wychowywaniem córki wciąż nie mogę wyjść z szoku nad realiami tego kraju. Normą jest, że przy ofercie pracy 12zł/h znajdzie się ktoś tak zdesperowany, że zaproponuje iż on będzie pracował za 10zł, ba nawet mniej. Do tego fakt istnienia tzw pokolenia 1200. Nie wierzyłem dopóty, dopóki nie wsadziłem ręki w tą ranę i nie przekonałem się empirycznie. To jest murzyństwo pełną gębą.

#715: Re: Humor 1.0 Author: Dwalthrim , Location: Grodzisk. Maz Post Posted: Pt lut 24, 2012 09:29 AM
    ----
Panda wrote:
Jeżeli zbierze się wystarczająca liczbę podpisów można zmienić wszystko.

Prawie... w zeszłym roku tudziez dwa lata temu IWK złozyła petycję na ręce premeira z wystarczająca liczbą podpisów nawet z lekką górka odnośnie depenalizacji marihuany. Premier schował to do szuflady i powiedział w rozmowie z muzykami w tv, ze za jego kadencji legalizacji nie będzie.
Tak więc to zbieranie podpisów to tylko tak ładnie wygląda w teorii... Rolling Eyes

#716: Re: Humor 1.0 Author: Skavenblight , Location: Warszawa Post Posted: Pt lut 24, 2012 10:00 AM
    ----
Dwalthrim wrote:
Panda wrote:
Jeżeli zbierze się wystarczająca liczbę podpisów można zmienić wszystko.

Prawie... w zeszłym roku tudziez dwa lata temu IWK złozyła petycję na ręce premeira z wystarczająca liczbą podpisów nawet z lekką górka odnośnie depenalizacji marihuany. Premier schował to do szuflady i powiedział w rozmowie z muzykami w tv, ze za jego kadencji legalizacji nie będzie.
Tak więc to zbieranie podpisów to tylko tak ładnie wygląda w teorii... Rolling Eyes
Już abstrahując od tego, czy jestem za legalizacją, czy nie jestem (pewnie moje zdanie znasz...), to naturalną konsekwencją tego powinien być brak kolejnej kadencji tego premiera. Nie sprawdził się - nie głosujemy już na niego. Do tej pory może śmieszne, ale w jakiś sposób pocieszające było to, że jak jakiś rząd coś skopał, to musiał co najmniej jedną kolejną kadencję odpocząć. Teraz zostało skopane więcej, niż kiedykolwiek, a ludzie i tak wybrali Tuska. To jest największy problem. Nie niespełnione obietnice polityków, ale brak wyciągania konsekwencji wobec nich.

#717: Re: Kalendarze... Author: Panda Post Posted: Pt lut 24, 2012 10:10 AM
    ----
Maniex wrote:
@Panda: a lubisz pandy? ;-) ;-)

Lubię, ale bym nie wydupczył, jeśli o to pytasz Wink

#718: Re: Kalendarze... Author: Skavenblight , Location: Warszawa Post Posted: Pt lut 24, 2012 10:12 AM
    ----
Panda wrote:
Maniex wrote:
@Panda: a lubisz pandy? ;-) ;-)

Lubię, ale bym nie wydupczył, jeśli o to pytasz Wink
Przy takich postach cieszę się, że nie mam netu w pracy, bo musiałabym się koleżankom tłumaczyć z oplutego herbatą monitora lol

#719: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: Kapitan_Hak Post Posted: Pt lut 24, 2012 10:16 AM
    ----
Dobry, mocny i szczery post Pando - od początku do końca - wyraziłeś dosadnie i po pandziemu to, co wielu nam na sercu leży.

#720: Re: Humor 1.0 Author: Dwalthrim , Location: Grodzisk. Maz Post Posted: Pt lut 24, 2012 10:55 AM
    ----
Abstrahując już od samego problemu legalizacji (o którym juz na forum dyskutowaliśmy), nad którym gdyby się pochylić to można by go jakos z głową rozwiązać, to skoro jest zebranych wymagane 100-150 tys podpisów to wypadałoby, aby politycy sie nad problemem zastanowili a nie wypinali do społeczeństwa gołą dupę.
I dla tego w ostatnich wyborach glosowałem inaczej niż poprzednio.



Forum IndexBery & bojki
<
1 2 3 ... 47 48 49 ... 73 74 75
>
Page 48 of 75