Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0

All Posts
<
1 2 3 ... 48 49 50 ... 73 74 75
>
Forum IndexBery & bojki

#721: Re: Humor 1.0 Author: Panda Post Posted: Pt lut 24, 2012 10:57 AM
    ----
Dwalthrim wrote:
Panda wrote:
Jeżeli zbierze się wystarczająca liczbę podpisów można zmienić wszystko.

Prawie... w zeszłym roku tudziez dwa lata temu IWK złozyła petycję na ręce premeira z wystarczająca liczbą podpisów nawet z lekką górka odnośnie depenalizacji marihuany. Premier schował to do szuflady i powiedział w rozmowie z muzykami w tv, ze za jego kadencji legalizacji nie będzie.
Tak więc to zbieranie podpisów to tylko tak ładnie wygląda w teorii... Rolling Eyes

Dobra Stachu, ale maryśka to nie artykuł pierwszej potrzeby. I jak wielkim kłamcą nasz premier by nie był sprawa na tyle dzieli społeczeństwo, że może takie hocopki odwalać. Moje zdanie znasz, ale chłopaczyny spod Mrągowa, któremu wpojono z ambony tudzież w domu, że "maryhuania" to zło. Ogon po niej wyrasta, albo odpada i lepiej się najebać i przyjebać, bo to ludzkie, a "maryhuania" zła. Na to nie poradzisz.

Ale taki chłopaczyna spod Mrągowa, dziewczę spod Końskich, studencina z Krakowa czy Warszawy, niedojebnik z Poznania oni wszyscy mają ten sam problem - brak perspektyw. Dlatego powstała samonapędzająca się machina umów zleceniodziełoloda. I na to można powiedzieć nie.

Można było podnieść śmiechową minimalną? Można było. Można i inne rzeczy, które w statucie godnego Polaka winny się znaleźć, a co trzeba opisać i podpisy zebrać.

Dwieście tausenów. W miesiąc zrobimy to bez problemu. I na rączki nie tylko do Tuseczka, ale i kopię do Komora (o audyjencję łatwiej u niego niż do Rydzyka), do kązdego ministerstwa, siedziby partii i innego burdelu, w którym można coś zdziałać.

Dlaczego do partii? Pytacie. Bo to dwieście kafli potencjalnych głosów w następnej bitwie o Wiejską.

Nawet jeśli cała akcja odbije się jak piłka to pozostają media, a one takie kawałki lubią jak pegaz marchewę.

Pomyślcie.

#722: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: d.j. Post Posted: Pt lut 24, 2012 11:45 AM
    ----
Kiedyś ktoś mi powiedział, że jeżeli coś mnie denerwuje to zamiast o tym gadać może powinienem coś z tym zrobić. Brawo Panda, zauważasz problem, widzisz też jego rozwiązanie. Do dzieła więc, pierwszy złożę podpis na Twojej petycji.

#723: Re: Kalendarze... Author: Maniex , Location: Wrocław Post Posted: Pt lut 24, 2012 11:54 AM
    ----
d.j. wrote:
Idąc tym tokiem rozumowania... co lubi Maniex? Wink

Maniex wstawił fotkę samego siebie więc jest samolubem ;-)

#724: Re: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: Maniex , Location: Wrocław Post Posted: Pt lut 24, 2012 12:45 PM
    ----
Nie chcę tutaj studzić nadziei, ale podniesienie płacy minimalnej to jest ostatnia rzecz jaką rząd PO zdecydowałby się zrobić, gdyż skutkuje to zwiększeniem szarej strefy, a co za tym idzie spadkiem wpływów do budżetu państwa, co przy obecnym deficycie byłoby gwoździem do trumny :-).

#725: Re: Kalendarze... Author: Dwalthrim , Location: Grodzisk. Maz Post Posted: Pt lut 24, 2012 01:00 PM
    ----
Panda wrote:
Maniex wrote:
@Panda: a lubisz pandy? ;-) ;-)

Lubię, ale bym nie wydupczył, jeśli o to pytasz Wink

Ponoć wszystko jest kwestia ceny... Razz Gwizdze

#726: Re: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: M.T. , Location: Brwinów Post Posted: Pt lut 24, 2012 02:30 PM
    ----
Maniex wrote:
Nie chcę tutaj studzić nadziei, ale podniesienie płacy minimalnej to jest ostatnia rzecz jaką rząd PO zdecydowałby się zrobić, gdyż skutkuje to zwiększeniem szarej strefy, a co za tym idzie spadkiem wpływów do budżetu państwa, co przy obecnym deficycie byłoby gwoździem do trumny :-).
Już to zrobili... Smile

#727: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: Kapitan_Hak Post Posted: Pt lut 24, 2012 03:05 PM
    ----
POdniesienie płacy minimalnej i tak IMO niewiele by dało przy tak dużej popularności - jak to ujął Panda - "umów zleceniodziełoloda", których to płaca minimalna nie dotyczy. Dobrze by się natomiast stało, gdyby udało się zachęcić pracodawców do częstszego zawierania umów o pracę oraz do nienadużywania umów czasowych, z którymi w przypadku "zleceniodziełoloda" można zaszaleć bez przeszkód, zawierając ich nawet pięćdziesiąt, co tydzień nowa.

#728: Re: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: Maniex , Location: Wrocław Post Posted: Pt lut 24, 2012 03:07 PM
    ----
M.T. wrote:
Maniex wrote:
Nie chcę tutaj studzić nadziei, ale podniesienie płacy minimalnej to jest ostatnia rzecz jaką rząd PO zdecydowałby się zrobić, gdyż skutkuje to zwiększeniem szarej strefy, a co za tym idzie spadkiem wpływów do budżetu państwa, co przy obecnym deficycie byłoby gwoździem do trumny :-).
Już to zrobili... Smile

Faktycznie! Od stycznia tego roku... przegapiłem to :-)

@Kapitan Hak:
Zachęcić się da tylko w jeden sposób. Zmniejszając obciążenie podatkowe kosztów zatrudnienia. W chwili obecnej średnio do tysiąca wypłacanego pracownikowi pracodawca musi dopłacić 600 złotych.

#729: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: d.j. Post Posted: Pt lut 24, 2012 03:45 PM
    ----
A skąd weźmiesz wtedy pieniądze na np drogi? Na szpitale? Na szkoły? Etc. etc. etc. Problem leży zupełnie gdzie indziej.

#730: Re: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: Maniex , Location: Wrocław Post Posted: Pt lut 24, 2012 05:55 PM
    ----
d.j. wrote:
A skąd weźmiesz wtedy pieniądze na np drogi? Na szpitale? Na szkoły? Etc. etc. etc. Problem leży zupełnie gdzie indziej.

Podstawowa zasada. Jeśli chce się mieć chwilowy wzrost wpływów z podatków należy je podnieść. Jeśli chce się mieć długofalowy wzrost należy je obniżyć.
Co z tego że dowalisz 90% jak większość firm nie będzie w stanie się utrzymać i padnie. Obniżenie podatków oznacza większą dynamikę wzrostu sektora prywatnego, a co za tym idzie zwiększenie zatrudnienia i w konsekwencji zwiększenie płac. I to w sposób naturalny, a nie wymuszony przez aparat państwowy.

#731: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: d.j. Post Posted: Pt lut 24, 2012 06:28 PM
    ----
No spoko, pewnie masz rację, kompletnie się na tym nie znam. Wiem za to, że od dwóch miesięcy próbuje znaleźć sobie w tym kraju pracę, żeby spędzać czas z córeczką którą kocham, a nie szwędać się po świecie i sprawiać, że każdego dnia żona się zastanawia czy już mnie jakiś murzyn albo arab odstrzelił, czy jeszcze nie. Wiem więc, jak to jest szukać pracy w tym zasranym kraju, jak to jest wysyłać po kilkadziesiąt CV tygodniowo, jak to jest dowiadywać się o warunki zatrudnienia bardziej pasujące do Etiopii niż do kraju UE. Zło, nigdy więcej wódki z jednoczesnym słuchaniem Mogwai/Sigur Ros + deszcz w tle...

#732: Re: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: Doman Post Posted: Pt lut 24, 2012 07:12 PM
    ----
z ciekawości w jakiej branży taka susza?

#733: Re: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: Maniex , Location: Wrocław Post Posted: Pt lut 24, 2012 07:12 PM
    ----
Nie ma co, jest tu dość ch***wo. Ja też zdecydowałem się zostać, a nie jeździć nie wiadomo gdzie i być traktowanym jak przybysz ze śnieżnego kraju gdzie niedźwiedzie chodzą po ulicach, a ludzie piją wódkę wiadrami Wink (pracowałem kilka lat dla angielskiej firmy z Dubaju, więc wiem o czym mówię :-)).
Pewnie, że lepiej z rodziną, nie ma dwóch zdań.

Jak to mówią, ryba psuje się od głowy, więc żeby nasze życie się poprawiło, musi poprawić się klasa rządząca. Trzeba wywalić na zbity pysk skorumpowaną "mafię", która wplątana w sieć wzajemnych układów i układzików zainteresowana jest wyłącznie utrzymaniem się przy korycie, a nie rozwojem państwa. Złość nasza zaś koncentruje się na wrednych pracodawcach, a nie na rządzie, bo to oni bezpośrednio nam płacą. Tylko że oni też nie mają lekko, a należy pamiętać, że większość miejsc pracy tworzą "prywaciarze". Prywaciarze zaś dzielą się na tych, co się rozkręcili, i żyje im się jak pączkom w maśle, oraz na tych którzy rozkręcają biznesy i też żyją w niepewności z dnia na dzień. Wszelkie ustawy nie sprzyjające biznesowi prędzej kopną właśnie w tych drugich, a efektem tego będzie tylko redukcja zatrudnienia i cięcie pensji.

Pytanie czy da się coś z tym zrobić? W Islandii się udało i to stosunkowo nie tak dawno. A póki co trzeba zacisnąć zęby i wysłać kolejnych 50 CV. Jutro będzie lepiej :-)

#734: Re: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: d.j. Post Posted: Pt lut 24, 2012 07:45 PM
    ----
Doman wrote:
z ciekawości w jakiej branży taka susza?

Jestem CPO (z ang Close Protection Officer), czy jak chcą media PMC (private military contractor). Rzuciłem tą robotę, żeby już nigdy nie minąć żadnego przedstawienia mojej córeczki w przedszkolu. Wystarczy, że ominęło mnie pierwsze w jej życiu. Do tego żona ma dość zastanawiania się gdzie w tym momencie jestem i czy jeszcze w ogóle jestem. Tylko że teraz jestem troszkę tak jakby nikim. Mc Donalds? To naprawdę ciężka zmiana pułapu...

#735: Re: Jak nie wiesz co napisać ten temat jest dla Ciebie 1.0 Author: Maniex , Location: Wrocław Post Posted: Pt lut 24, 2012 11:43 PM
    ----
@d.j.
Triple Canopy czy Blackwater? :-) Tak czy siak z takim backgroundem to nie do McDonalds tylko na konsultanta/specjalistę od szeroko pojętego bezpieczeństwa do dużej firmy. I nie mam tu w żadnym wypadku na myśli ochroniarza :-)



Forum IndexBery & bojki
<
1 2 3 ... 48 49 50 ... 73 74 75
>
Page 49 of 75